Dzień czterysta trzydziesty drugi – 29.11.2019
Zwiedzamy Cuenca, trzecie co do wielkości miasto Ekwadoru. Piękne miejsce wpisane na listę UNESCO. Oglądamy katedry, kościoły, place, rynek kwiatowy, wspaniałe miejsca, gdzie można kupić wszystkie wyroby rzemieślnicze, pamiątki, ludową odzież, rzeźby, instrumenty, dużo, bardzo dużo lokalnych wyrobów. Obiad dziś jemy w knajpie, nie gotujemy. Za 2,5 dolara to się po prostu nie opłaca gotować samemu…
Nie znaczy to wcale, że w Ekwadorze jest tanio. Nie jest. Tanie jest jedzenie ryżu i kawałka mięsa na lokalnym markecie w porze obiadowej. Ale normalnie w sklepach nie jest najtaniej…
————————-







