Dzień sześćset ósmy – 23.05.2020
Z naszego okna widać sporą część Rodadero, to jest ta dzielnica bardziej turystyczna i bardziej nowoczesna w Santa Marta. I z biegiem dni, które spędzamy w obecnym lokum obserwujemy, że słońce już nieznacznie zmieniło swój tor jaki pokonuje na niebie. Dla nas oznacza to tyle, że mamy mniej cienia na tarasie. Nieznacznie, ale jednak mniej. A słońce jest tu piekielnie gorące i daje się mocno we znaki, dlatego unikamy go ile możemy…
Kolejna myśl jaka przyszła mi dzisiejszego poranka, to to że można już chyba powiedzieć i nazywać rzeczy po imieniu. A mianowicie, że nasza obecna sytuacja jest już właściwie mieszkaniem w Kolumbii. Co prawda na wizie turystycznej, ale jednak żyjemy tu bez określonego w czasie terminu zakończenia pobytu. Poznajemy okolicę, chociaż mocno pobieżnie do tej pory. Mamy już trochę znajomych i zakorzeniamy się w środowisko Polonii kolumbijskiej.
Dziś kończymy pracę nad kolejnym odcinkiem filmu z Boliwii. Marzy mi się aby zrobić wszystkie do końca i nareszcie udostępniać Wam filmy na bieżąco. Bo chyba takie są najciekawsze do oglądania 😉
———————————–




