Góry w Santa Marta w Kolumbii

Kolumbia – Dzień 664

Gdyby tak można był cofnąć czas i obudzić się kilka miesięcy wcześniej, to czy coś by to dało? Czy moglibyśmy jakoś tak ułożyć naszą podróż żeby uniknąć obecnego zamknięcia? Chyba nie. Skala rozprzestrzeniania się wirusa i decyzje różnych rządów, były tak szybkie i rozległe, że nie udało by się nic zrobić. Nie ważne jak by było, finalnie utknęlibyśmy gdzieś w zamknięciu…

Plusy obecnej sytuacji…

Santa Marta jest pomimo całej sytuacji bardzo przyjaznym i dogodnym miejscem. Na sam początek, biorąc pod uwagę klimat, lepiej być raczej nie mogło. Oczywiście, że mogłoby być odrobinę chłodniej. Jednak jak sobie uświadomimy, że już całkiem nie daleko w Kolumbii w górach, w okolicach Bogoty, ludzie marzną i narzekają na wieczny deszcz… To dziękujemy, że akurat tu utknęliśmy.

Bezpieczeństwo w tej okolicy jest też raczej nie zagrożone. Oczywiście bliżej granicy z Wenezuelą i w rejonach Amazonii, podobno są oddziały FARC. Jednak my mamy spokojne miejsce w turystycznym rejonie i ochronę na dole budynku. Trochę jesteśmy tu jak w eleganckiej i luksusowej klatce. Ale nie mamy na razie powodów do zmartwień.

Wracając do rzeczywistości…

Dzisiaj ukazał się nasz kolejny odcinek filmu z Boliwii na youtube. Fajnie było obejrzeć te „przygody” z ubiegłego roku. Ciągle montujemy w wolnym czasie kolejne odcinki. Niedługo następne premiery, zapraszamy.

Jedziemy do wioski, gdzie zginął Che Guevara.

Dzień sześćset sześćdziesiąty czwarty – 18.07.2020

——————————-

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.