Kolumbia – Dzień 698

Uzupełnianie wpisów na stronie i robienie dziennika z podróży staje sie czasem tak męczące, zwłaszcza kiedy cały dzień sie siedzi przy komputerze i pisze teksty. To napisanie czegokolwiek wieczorem nie daje już żadnej przyjemnosci.

Ale się zmuszamy.. Dziś dzień niesamowity, bo ppierwszy raz robiliśmy (uwaga!!!) Ruskie. Pierogi. Wiem, wchodzą w biodra, ale raz na jakiś czas naprawdę można sobie pozwolić. Kolumbijskie ruskie, na twardym białym serze COLANTA, nie wyszły jakoś spektakularnie, ale naprawdę były smaczne.

Problemem było to, że nie mieliśmy wałka do ciasta, ale od czego jest butelka po winie. Polak potrafi…

Dzień sześćset dziewięćdziesiąty ósmy – 21.08.2020

——————————

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.