Dzień drugi – 25.09.2018
No to się rozpoczął 🙂 Drugi dzień możemy spokojnie uznać za otwarty piękne niebieskie niebo w Szczecinku. Śniadanie jemy w klasztorze, żegnamy się z naszym gospodarzem, który życzy nam szczęśliwej podróży. Poranek jest chłodny, wręcz zimny. Sześć stopni. Pomyśleć, że jeszcze w ubiegłym tygodniu temperatura przekraczała 26 stopni w dzień. Trudno. Tak ma być. Gonimy lato. Jedziemy do Urugwaju na wiosnę. Będzie pięknie.
Kierujemy się na północ w kierunku Koszalina. Mijamy zalesione obszary Pomorza Zachodniego. Jemy smaczny żurek w przydrożnej knajpie i sami nie zauważamy kiedy mijamy Wolin i wczesnym wieczorem dojeżdżamy do Świnoujścia.
Samochodowo zwiedzamy miasto objeżdżając je głównymi uliczkami. Znajdujemy miejsce do spania na parkingu prawie nad samym morzem, jedynie wiatr i garstka drzew oddziela nas od wody…
—————————————————-







