287 dzień wyprawy
To oczywiście nie jest prawda, bo poniedziałki są dobre. Każdy dzień jest dobry, bo można wstać rano, wypić kawę z widokiem na ocean, pooglądać harce delfinów, a praktycznie każdego dnia przypływają niedaleko brzegu naszego kawałka plaży i można je obserwować.
Potem następuje czas na spokojne ćwiczenia, niezależnie czy poniedziałek czy nie. Życie w Rosarito nabrało swoistego tempa. Powolnego…
Ja mam dużo szczęścia. Mam wiele doświadczeń życiowych. A od dobrych 15 lat realizuję swoją wielką pasję. Podróżowanie.
Choć często jest bardzo, bardzo wymagająco. Bo przecież nie napiszę, że ciężko, bo to nie polityczne. Ale jest ciężko, nie ma co ukrywać.
W ogóle jak się ma taką naturę jak ja, że ciągle się coś musi dziać, że pomimo mojej ogromnej radości ducha i optymizmu, zawsze znajdę dziurę w całym, zawsze znajdę sobie powód do zmartwień. Moja praca nad sobą często polega na tym, by się nie martwić…
11. 12.2023
——————————-



