290. Niespodziewana wyprawa do Tijuany

290 dzień wyprawy

Iwona szuka jeszcze wielu rzeczy do wyposażenia swojej nieruchomości, wobec tego wybrałam się z nią dziś do tijuany. Kupiłyśmy szafkę do łazienki, potem szukałyśmy okapów nad kuchenki, a potem wylądowałysmy w małej knajpce w tijuanie, nazywanej Sirena, po prostu, choć prawdziwa nazwa to los Corrientes, czyli prądy powietrzne lub morskie). Tam zjadłyśmy szybki lunch, odpoczęłyśmy przed drogą powrotną do Mar y Sol.

Ostrygi… Ostiones.. Oysters

14.12.2023

—————————

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.