537 dzień wyprawy
Natalka zostaje w Maryland. To znaczy jedzie na chwilę do Polski, ale potem zostaje bo jest w nowym rozdziale swojego życia. I też dobrze. Może tak być. To całkiem fajnie i cieszymy się że znalazła swój rozdział. My niby szukamy, ale na razie skupiamy się mocno na wyjeździe do Polski który już całkiem, całkiem niedługo.
W sobotę zaszaleliśmy i oprócz tacosów zjedliśmy też tostadę z ceviche. No dobra. żartowałam. Tylko ja zjadłam, a Krzysiek nie, bo on preferuje jednak mięso. Ale pyszne było jedno i drugie.

17.08.2024
————————————



