663. Sobota słoneczna

663 dzień wyprawy

Niestety na Baja, tutaj nad oceanem gdzie mieszkay, Tijuana, Rosarito, pogoda jest naprawdę jesienno zimowa. Oczywiście nie w rozumieniu polskich warunków, bo jednak ani śniegu, ani przymrozków nie ma. Ale jest zimno zwłaszcza wieczorami.. Poranki są chłodne, dopuki nie wzejdzie słońce , a wschodzi późno, bo jednak jest to taka zima, czyli dzień jest krótki. Domy są wyziębione, bo jednak ogrzewanie to tutaj luksus. Dogrzewamy się piecykami, ale daleko do komfortowej temperatury.

Dopadło mnie dziś znowu przygnębienie, bo okazało sie, ze nie ma kafelek, ze nie są zamóione, że może będą na początku lutego! co oznacza dla nas kolejne opóźnienia w organizowaniu prac na budowie.

I tak się zastanawiam co to dla mnie oznacza, czy to na pewno źle, czy to powinno mnie tak mocno dotykać, czy po prostu powinnam płynąć z tym prądem. Czy byc dyplomatyczną, czy jednak gościa jednego opierd**ć. ?

Tysiące pytań. Marne odpowiedzi.

W słoneczne soboty człowiek jednak bierze rower i jedzie jeść pyszne tostady z ceviche. po południu odwiedza nas Magda. Kłopoty. Kłótnie. Ciche dni. Tak też niestety bywa.

21.12.2024

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.