Boliwia – Dzień 256

image032

Dzień dwieście pięćdziesiąty szósty 06.06.2019

Cały dzień w dżungli.. to jest bardzo przyjemne. Po śniadaniu wyruszamy. Razem z naszą przewodniczką Yacirą łazimy ponad pięć godzin po gęstym lesie. Oglądamy różne ptaki, spotykamy też jakąś dziką świnię (ale ledwo ja widać w tych zaroślach..), przypatrujemy się lokalnym wiewiórkom.  Yacira wyjaśnia nam różne tajemne zawiłości roślin, które są w lesie. Jedna służy na migrenę, drugą jeśli zrobisz z niej wywar, pozwala na uleczenie z różnych chorób.

image036 image023 image022 image017 image019 image015 image013

Pokazuje nam również drzewo, które go kora po ucięciu pachnie jak czosnek. Podobno kiedy się go gotuje, znakomicie niweluje depresje. Po piętnastej lądujemy na plaży przy rzece. Przypływa Juan i przywozi nam bele. Zaczynamy budować tratwę, którą potem spływamy wzdłuż rzeki. Jest bardzo uspokajająco a z drugiej strony mokro w pupę…

image026 image030 image028 image029 image027

Wykończeni wieczorem lądujemy na kolacji, chwilę siedzimy i gadamy z Markiem. Jak to czasem prosto rozmawiać z Czechem…

Napisz do nas
Facebook
YouTube