860 dzień wyprawy
czyli dziś sobre ruedas, czyli targowisko w Rosarito. Idziemy zobaczyć co tu ciekawego. Od czasu kiedy mamy Buicka to jesteśmy dużo bardziej mobilni. Mamy też nadzieję, że podobnie będzie w Stanach, choć akurat to się jeszcze zobaczy. Ale jesteśmy pełni dobrych myśli. Na targosisku jak zwykle dużo niekou niepotrzebnych rzeczy. Pozatym spotkałam jednego psa, którego widoku nie zapomnę do końca życia. cały najprawdopodobniej od świeżbu, nie miał w ogóle sierści, tylko okropną, owrzodzoną skórę i jedną, malutka kępkę włosów. Po prostu dramat. Nienawidzę Meksykanów za takie podejście do bezpańskich psów.

06.07.2025



