62. Roswell czyli spotkanie z UFO

62 dzień wyprawy

Wczoraj wieczorem przyjechaliśmy do Roswell i stanęliśmy na noc pod Walmartem. Rano kompletnie nic nam się nie chciało, zanim wstaliśmy to było już dosyć późno. Krzysiek zadecydował, że będzie na bieżąco składał filmy, wiec ponad dwie godziny sklejał fragmenty. W międzyczasie jedliśmy śniadanie, dzisiaj płatki bananem, bo jakaś promocja w Walmarcie i banany zrobiły się tanie.. (0,53USD za librę (funt), czyli niecałe pół kilograma).

Potem już jeździmy po Roswell i oglądamy ufoludki, które są tu wszędzie. To na pamiątkę tak zwanego epizodu w Roswell, kiedy to w 1947 roku pewne małżeństwo zobaczyło tu niezidentyfikowany obiekt latający, który rozbił się blisko ich podwórka.

POdobno przyjechało wojsko i ukryli obiekt, w swojej bazie 51 i dokonywały badania, niczego nie potwierdzając, ani nie zaprzeczając.

Teorie spiskowe dotyczące tego wydarzenia utrzymują się, a incydent w Roswell nadal budzi zainteresowanie popularnych mediów. Incydent został opisany jako „najsłynniejsze na świecie, najdokładniej zbadane i najdokładniej obalone twierdzenie o UFO. My próbowaliśmy je obalić…

Dziś nie jedziemy dalej. Odpoczywamy, ale pracowicie (cóż za oksymoron). Abyście mieli co oglądać na Youtubie…

30.04.2023

…………………………………………………………..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.