268 dzień podróży
Magda, dziewczyna, która mieszka w Rosarito od 10 lat ma środy i czwartki wolne. W miarę wolne, Na tyle, żeby móc się spotkać i pogadać. To fajny czas, bo można spojrzeć na otaczającą rzeczywistość na różne sposoby, z innej perspektywy.
Pijemy kawę, idziemy na spacer na plażę z psami z pobliskiego domu, gadamy o książkach, o życiu, o postrzeganiu świata.
Magda robi piękne zdjęcia Meksykanom i ich rodzinom, tak by zatrzymać chwilę i uchwycić emocje.
Wieczór upływa z kolei na rozmowach i dyskusjach z Iwonką i Andrzejem. Szukamy korzeni, jak zrobić test genetyczny, rozmawiamy, czy pochodzenie ma sens, czy jest w nas ważna siła życiowa, uzależniona od nacji bądź sposobu myślenia. Dużo rozmów przy mimozach (czyli gazowanym białym winie z pomarańczowym sokiem). Potem Iwonka otwiera jeszcze jedno wino, ale muszę spasować… Za dużo. Iwonka ma piękny elektryczny otwieracz do wina, czytaj korkociąg…
22.11.2023
———————————-




