Argentyna – czterdziesty szósty dzień wyprawy

Z Gracielą Antonowicz. Puerto Madero. W tle na dalekim planie Puente de la Mujer.

Z Gracielą Antonowicz. Puerto Madero. W tle na dalekim planie Puente de la Mujer.

Od rano posuwamy nasz projekt związany z odnalezieniem potomków pasażerów do przodu. Dzwonimy rano, korzystając też z pomocy Flory do Gracieli Antonowicz. Jej dziadek, babcia i wujostwo przypłynęło na MS Chrobrym do Argentyny. Umawiamy się na 16.00 w centrum miasta, przy Plaza Roma. Trochę pracujemy rano, czas szybko mija, wiec jedziemy na spotkanie, pełni dobrych przeczuć, ale też i obaw, jak nam pójdzie, jak się dogadamy, jak zostaniemy odebrani, czy Graciela będzie chciała nam coś opowiedzieć, czy nas zbyje.

Spotykamy się i jesteśmy bardzo mile zaskoczeni. Graciela jest otwartą, pełną radości i siły osobą. Podchodzimy do Puerto Madero. Siadamy w restauracji i pijemy kawę. Rozmawiamy jak to z przodkami było. Rozmowa toczy się w łamanym hiszpańskim i białorusko/ukraińskim. Niby podobnie do rosyjskiego ale inaczej. Dużo rzeczy rozumie się samo przez się, sercem.

Puerto Madero to nowoczesna dzielnica miasta, powstała na rzece la Plata. Duże wrażenie robi na nas most Puente de la Mujer (most kobiet), tylko dla pieszych. To most wiszący. Wysoki i pochylony pylon do którego podpiętych jest 19 lin utrzymują kładkę. Most zaprojektował Santiago Calatrave.

SONY DSC

Buenos Aires

Po jednej stronie rzeki dużo wysokich budynków, apartamentowców, loftów. Podobno jedna z droższych dzielnic w mieście.  Po drugiej stronie rzeki stoją odrestaurowane i przerobione na restauracje stare, ceglane budynki, które w dużej części służyły za spichlerze.

Napisz do nas
Facebook
YouTube