489 . Ludzie giną wszędzie

489 dzień wyprawy

Soboty są całkiem fajne Czasami. Gotowałam wczoraj chłodnik z botwinki. Iwona ostatnio z Ameryki przywiozła kefir i zsiadłe mleko, więc zaszalałam. Chłodnik wyszedł pyszny. A do tego na deser bezy z bitą śmietaną, mascarpone i truskawkami. Znowu. Bo jest serek, to trzeba skorzystać i jest śmietana 30%.

Jeszcze 63 dni do wyjazdu do PL. Odliczam każdy dzień. Coraz większa tęsknota we mnie, ale z drugiej strony cieszę się, że jest plan by tu wrócić i kontynuować podróż.

Mówi się, że Meksyk niebezpieczny. I to pewnie prawda. Duża „mafijność”, dużo karteli, narkotyki wszechobecne. No i że giną ludzie, zwłaszcza tu, w przygranicznych terenach. Ale z drugiej strony ludzie giną wszędzie. Meksyk ma 124 miliony mieszkańców, takich „legalnych”. Ile jest tych poza prawem, z rożnych innych państw jak Haiti, któż to wie?

Ale nie zmienia to faktu, że na słupach ogłoszeniowych wiszą portrety zaginionych i to często jest przygnębiające i wzmacniające poczucie, że nie jest to bezpieczny kraj.

30.06.2024

———————————-

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.