495 dzień wyprawy
Znowu na budowie. Sporo czasu ostatnio tam spędzamy. Jesteśmy takimi turystami-obserwatorami rzeczywistości meksykańskiej… Tym razem przygotowania do nowego kontraktu, a mianowicie tynkowania ściany od strony morza. Trochę tłumaczymy różne aspekty żeby właściciele mogli podjąć właściwą decyzję. Robi to nowa, inna ekipa, także Krzysiek to aranżował i może będzie z tego coś do podreperowania naszego budżetu.
Tymczasem dzień znowu mija szybciej niż się spodziewamy. Dużo piekę w piecyku (griluję) piersi kurczaka dla Krzyśka, bo utrzymujemy dietę dla jego refluksu 🙂 Co rano pije mielone siemie lniane.
06.07.2024
————————————–



