36. Wciąż czekamy na Defendera…

36 dzień wyprawy

Wiemy że powtarzanie w kółko jednej frazy jest nudne. Dotyczy to w naszym przypadku stwierdzenia, że wciąż czekamy na Defendera…. Ale prawda jest taka że czekanie czekaniu nie równe. Na różne rzeczy w życiu już czekaliśmy i wiemy z czym to się wiąże. Jednak obecnie jest nieco inaczej, bo po tym czekaniu ma się zacząć całkiem nowy etap w naszym życiu. Dlatego opóźnianie się odbioru Defendera jest tak uciążliwe…

Rano odbyłem codzienny już rytuał. Najpierw zakup jednej bułki w piekarni po drodze do knajpki. Potem zamawiam jajecznicę z 4 jajek i sok pomarańczowy. Dobry bo świeżo wyciskany na miejscu.

Potem zapłata. Takie śniadanie kosztuje 62 Peso. To jakieś 3,5 USD. Potem wracam. Żona już najczęściej jest po ćwiczeniach o tej porze 😉

Dziś co chwilę sprawdzamy czy przyszły jakieś wiadomość. A zwłaszcza ta od agentki. Wyczekujemy również dźwięku telefonu. Bo ten również może przynieść nam informacje o Defenderze. Jednak godzina za godziną mijają i nic. Po obiedzie kolejne godziny oczekiwania… bez rezultatu. Jest tylko wiadomość z agencji, że oni również liczą na szybkie zwolnienie naszego pojazdu przez urząd celny.

W między czasie zajmujemy się jeszcze jedną, równie ważną sprawą. Ubezpieczeniem samochodu.

Ubezpieczenie na Defendera

Ubezpieczenie jak każdy wie to ważna sprawa. Najczęściej jest też obowiązkowa jeśli dotyczy to samochodu. Poza obowiązkowym ubezpieczeniem komunikacyjnym samochodu, tak zwanym OC które niestety musimy płacić. Pomimo że nasz samochód nie jeździ w Polsce! Musimy też kupować ubezpieczenie na poszczególne kraje w których się znajdujemy. Tak jest i obecnie.

Tanio nie jest….

O ile na Meksyk udało nam się w miarę sprawnie znaleźć ubezpieczalnię skłonną wystawić taką polisę, to z USA tak łatwo nie jest. Walczymy już kilka tygodni z różnymi pośrednikami, wyliczamy składki na różnych platformach… bez skutku. Przeszkodą jest albo numer VIN który nie przechodzi przez system, albo rocznik samochodu.A najczęściej fakt że jest zarejestrowany poza USA! Jednak walczymy dalej….

04.04.2023

————————–

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.