Spać (w Defenderze), czy nie spać, oto jest pytanie…

Nadszedł czas na prace nad zabudową mieszkalną tylnej części Defendera. Długo czekaliśmy na ten moment. Poszczególne etapy budowy auta wyprawowego wymagają różnej wiedzy i różnych umiejętności. Szczególnie w wypadku kiedy robi się wszystko, albo prawie wszystko samemu. Kilka miesięcy temu spotkała nas bolesna przygoda w drodze powrotnej ze stolicy, mianowicie poważnej awarii uległ silnik. Pękł wał korbowy… Opóźniło to nasze działania i MOCNO nadwyrężyło budżet przeznaczony na sprzęt. Jednak co nas nie zabije, to nas wzmocni i w myśl tej maksymy działamy dalej.

Koncepcji zabudowy mieszkalnej Defendera 110 jest zapewne tyle, ilu jego właścicieli. Być może nawet wszystkie są właściwe i trafione, ponieważ każdy z nas ma inne potrzeby i wymagania, co do swojego wymarzonego pojazdu wyprawowego.  Na początku swojej przygody z „landroveryzmem”, mieliśmy okazję zapoznać się z dwoma skrajnymi rozwiązaniami części mieszkalnej. Zupełnym przypadkiem podczas rejsu do Ameryki Południowej płynęliśmy z dwiema francuskimi parami podróżującymi właśnie Defenderami. Na jednym zamontowana była kabina wyprawowa znanej francuskiej firmy z wszelkimi wygodami i wyposażeniem potrzebnym do długotrwałego podróżowania. Drugim pojazdem była dwudrzwiowa 110, mocno zmodyfikowana samodzielnie przez właściciela, łącznie z podnoszonym dachem, systemem szafek i schowków, zadaszeń i innych usprawnień. Podczas prawie 5 tygodniowego rejsu przez Atlantyk mieliśmy wielokrotnie okazję rozmawiać o naszych pojazdach i wymieniać się doświadczeniami.

Ta wiedza oraz informacje i inspiracje z internetu dały nam obraz tego co chcemy zrobić. Jakie mamy wymagana i na jakie kompromisy musimy się zgodzić podczas tego etapu prac. Poniżej fotki z wykonania głównych elementów szafek, stolików, dwóch warstw izolacji i mnóstwa detali z którymi trzeba było się borykać podczas prac…

4

Wygłuszanie i izolacja nowych okien

5

Wewnątrz instalacja do oświetlenia bocznego

10

Sklejka 6, 10 i 15 mm na zabudowę

1112

Uzyskanie wystarczająco dużego miejsca do spania dla dwojga przy jednoczesnym umieszczeniu szafek po boku możliwe było dzięki wcięciu ich na wysokości platformy do spania. W pierwszej wersji szafki te miały być na całej wysokości lewej ścianki. Jednak jak to zwykle w życiu bywa, aż dwukrotnie zmienialiśmy nasze założenia. Pośrednim wariantem miała być ciemna lewa strona, bez okien, z blatem roboczym. Dlatego na tamtym etapie zamówiliśmy tylko dwa nowe okna na prawą stronę. Ostatecznie jesteśmy na etapie wyjmowania zaślepień po starych oknach i będziemy montować tam okna z możliwością otwierania do góry. Przecież nie po to wyjeżdża się w podróż, żeby ograniczać sobie widoczność. A kawa w pochmurne czy deszczowe dni lepiej smakuje, gdy ogląda się Świat, chociażby przez okno swojego domu na kółkach… Doszła też jeszcze kolejna zmiana, mianowicie dwa wysuwane blaty robocze, każdy 30 cm x 45 cm zamocowane na solidnych prowadnicach z blokadą zamknięcia i dużą wytrzymałością. Spokojnie zmieszczą się na nich komputer, śniadanie, czy inne drobiazgi.

14

Montaż prowadnic był nie lada wyzwaniem :)

15

Krok za krokiem w kilka wolnych dni udało się posuwać prace do przodu. Sporo czasu zajmowało dopracowywanie drobiazgów, bieganie do sklepów po zawiaski, śrubki, połamane wiertła i mnóstwo drobiazgów potrzebnych do docięcia i skręcenia wszystkiego w całość.

16

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Potem było wiele godzin szlifowania i malowania dwiema warstwami lakieru.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Do wykończenia i dopracowania pozostały jeszcze drobiazgi stolarki, listwy maskujące, ramki na okna itp, ale to już zrobimy po pierwszych testach funkcjonalności zabudowy na jakimś najbliższym wyjeździe. Na teraz zamówiliśmy u tapicera komplet 7 różnych materacy do wnętrza z pianki 6 cm o zwiększonej elastyczności. No i czekamy na okna na lewą stronę zabudowy.

—————————————————————

Napisz do nas
Facebook
YouTube