Dzień trzysta osiemdziesiąty siódmy 15.10.2019
Wszystko pokręcone jak w ruskim czołgu. Od rana dzwonimy do naszego ubezpieczyciela w Argentynie, próbując coś ustalić. Oczywiście dziś się nic nie uda, za to oglądamy serial za serialem, połykamy kolejne odcinki casa de papel, jemy w naszej ulubionej jadłodajni na miejscowym rynku i wkurzamy się na obsługę hostelu Gloria, w którym sie zatrzymaliśmy. Nerwy są cały czas. Jak żyć???




