Argentyna – Dzień 185

dav

dav

Dzień sto osiemdziesiąty piąty 27.03.2019

Dziś pada cały dzień. Najpierw jedziemy do Malarque, musimy kupić profile metalowe i podnieść trochę bagażnik, tak ze 2 cm. Cybanty, które przytrzymują deski na bagażniku, szorują po dachu i wyżłobiły już całkiem niezłą „łezkę” w aluminiowym pokryciu. Na szczęście nie ma dziury. Drugie podejście do „ferrateria”, czyli po prostu do sklepu żelaznego. Wyciągamy jakieś stare profile, jeden nowy T-ownik. Panowie przycinają nam na wymiar, lekko szlifują, możemy działać dalej.

sdr

Na estancji podjeżdżamy do warsztatu, gdzie reperuje się dosłownie wszystko, od traktorów po maleńkie urządzenia. PO  obiedzie rozpoczynamy działania. Przycinamy, spawamy,  podnosimy (siłami natury) bagażnik do góry (z lekką pomocą panów pracujących na campie), mocujemy  nowe elementy i już po trzech godzinach bagażnik podniesiony o około 2 cm.

dav

Napisz do nas
Facebook
YouTube