Argentyna – Dzień 92

stri

Dzień dziewięćdziesiąty drugi 24.12.2018

Wigilia. Nie po raz pierwszy wigilia poza domem. Ale pierwszy raz w Argentynie w domu Redemptorystów. Od rana trwają gorące przygotowania. W których oczywiście tylko my dwoje bierzemy czynny udział. Z tradycyjnych potraw robimy barszcz z uszkami i pierogi. Kupiliśmy już kapustę kiszoną, grzyby Jarek ma, mąkę mamy, także wszystko pod kontrolą…

strnnka

Wstawiamy choinkę do wiadra i obkładamy kamieniami z każdej strony. Czerwonej, gliniastej ziemi nie będziemy wsypywać, bo to naprawdę nie ma sensu.

Cała kuchnia pachnie, cały dom pachnie. Grzybów tyle i są takie aromatyczne, że zapach roznosi się wszędzie. Rano przyjechało parę rodzin, naprzywozili chleb, ciasta drożdżowe, trochę warzyw, także planuję na jutro zrobić paste de choclo.

A po południu przyszła wielka burza i wielka ulewa. Oczywiście wyłączyli prąd na kilka godzin. Standard.

Wieczorem, o 22.00 rozpoczynamy wigilię. Nie ma tu jako tako tradycji „polskiej wigilii” Na szczęście zrobiliśmy pierogi, barszcz z uszkami, przywieźliśmy opłatek z Polski. Jest bigos z dużą ilością wołowiny…

Napisz do nas
Facebook
YouTube