No to stało się. Po raz kolejny już prezydent Kolumbii nie „zawiódł” swoich „poddanych”. We wczorajszym wystąpieniu telewizyjnym ogłosił przedłużenie o kolejne 30 dni „Aislamiento Preventivo Obligatorio”, czyli obowiązkowa izolację społeczną. Wyrównał tym sposobem obie daty kluczowe dla rozwoju dalszej sytuacji w Kolumbii.
Wszystkie wpisy, których autorem jest Krzysztof Rudź
Kolumbia – Dzień 674
Jak zapewne wiecie od jakiegoś czasu zajęliśmy się pracą. Nie jest to takie proste, znaczy się znalezienie pracy, nie jest proste. A na dodatek przez internet. A ściślej znalezienie zlecenia od osoby, czy firmy, która jest uczciwa i nie kombinuje. Na początku napisaliśmy kilka tekstów tak zwanych próbnych.
Kolumbia – Dzień 671
Dzisiaj upały nas trochę oszczędzają. Od rana pochmurno, a jak się potem okaże, to nawet lekko popada w dzień. I dobrze, bo nic nie planujemy z ciężkich prac na sobotę i niedzielę. Chyba trochę ciśnienie spadło, bo głowa boli, a przecież nic nie popiliśmy wczoraj 😉
Z okazji dzisiejszych imienin objadamy się owocami, których w Kolumbii jest pod dostatkiem.
Kolumbia – Dzień 670
Noc minęła jakoś lekko nerwowo. Nie żebym to specjalnie odczuwał, ale ze dwa razy się budziłem, ręka trochę dokuczała. Ale może to był taki stres przed czekającą nas wizytą w szpitalu.Nie wiadomo. Rano okazało się, że wszystko jest OK. Tylko trochę gorąco i klima chyba spowodowała lekki ból w kościach i zaczerwienione gardło… No tak, jakby tego było mało.
Kolumbia – Dzień 669
W przewodniku po okolicach Santa Marta dziś wyczytałem, że: „Miasto to miejscowość turystyczna, która łączy doskonałą infrastrukturę hotelową z luksusowymi hotelami, apartamentami i hostelami dla bardziej żądnych przygód podróżników, gdzie można spotkać ludzi z całego świata, wziąć udział w wymianie kulturalnej i uczynić swoje wakacje naprawdę niezapomnianymi.
Kolumbia – Dzień 668
Dziś środa. Nie wiem czy znowu Wam pisać że byliśmy na mieście. Wydaje mi się, że w kółko się powtarzam. Z perspektywy zamknięcia w „więzieniu” jakim jest mieszkanie w Santa Marta, czas leci jakoś dziwnie. Niby tydzień za tygodniem uciekają jak szalone, jednak roboty jest tak dużo, że nie mamy czasu w niektórych momentach na nic innego….
Kolumbia – Dzień 666
Dzisiaj jest narodowe święto w Kolumbii. Obchody 210 rocznicy uzyskania niepodległości. Tereny dzisiejszej Kolumbii odkrył dla Europejczyków hiszpański żeglarz Alonso de Hojeda w 1499 roku. Potem przez długie wieki obszar ten kontrolowali Hiszpanie. Dopiero w 1810 roku rozpoczęło się powstanie narodowe, które w efekcie doprowadziło do utworzenia Federacji Wielkiej Kolumbii.
Kolumbia – Dzień 665
Jak przystało na niedzielę, dzisiaj dzień prawie sypialniany… 😉 Nie żeby leżeć w łóżku cały dzień, ale w sypialni. Na dworze dziś od rana prawie 38 stopni. Zamykamy się więc na długie godziny w sypialni, bo jest mniejsza od salonu i włączamy klimatyzację.
Kolumbia – Dzień 664
Gdyby tak można był cofnąć czas i obudzić się kilka miesięcy wcześniej, to czy coś by to dało? Czy moglibyśmy jakoś tak ułożyć naszą podróż żeby uniknąć obecnego zamknięcia? Chyba nie. Skala rozprzestrzeniania się wirusa i decyzje różnych rządów, były tak szybkie i rozległe, że nie udało by się nic zrobić.
Kolumbia – Dzień 663
Bieżący tydzień mamy ponownie nieco bardziej urozmaicony od poprzedniego. Wczoraj wieczorem dostaliśmy ponownie wiadomość od naszego ubezpieczyciela, że mamy kolejny raz stawić się na wizytę u ortopedy. Temat ciągnie się już kilka tygodni, ale kolejne badania i wizyty są częścią procesu leczenia nieszczęsnej ręki.