Ananas

Kolumbia – Dzień 671

Dzisiaj upały nas trochę oszczędzają. Od rana pochmurno, a jak się potem okaże, to nawet lekko popada w dzień. I dobrze, bo nic nie planujemy z ciężkich prac na sobotę i niedzielę. Chyba trochę ciśnienie spadło, bo głowa boli, a przecież nic nie popiliśmy wczoraj 😉

Z okazji dzisiejszych imienin objadamy się owocami, których w Kolumbii jest pod dostatkiem. Poza tym chyba nas złapał wirus, ale raczej nie ten wirus ;), bo mamy słabość i niechęć do pracy !

Dzień sześćset siedemdziesiąty pierwszy – 25.07.2020

Owoc tropikalny

——————————-