Wszystkie wpisy, których autorem jest Wiesława Rudź

901. Jedziemy do Curecanti

901 dzień wyprawy

Curecanti National Recreation Area w Kolorado to niezwykłe miejsce, w którym góry, woda i dzika przyroda łączą się w jedną harmonijną całość. Obszar ten rozciąga się wzdłuż trzech dużych zbiorników wodnych na rzece Gunnison – Blue Mesa, Morrow Point i Crystal.

900. Czarny Kanion

900 dzień wyprawy

North Rim, gdzie dzisiaj byliśmy to ta mniej znana, bardziej dzika część Black Canyon of the Gunnison National Park w Kolorado. W przeciwieństwie do popularnego South Rim, tutaj dociera niewielu turystów – głównie ci, którzy szukają spokoju, przestrzeni i bliskości z naturą.

899. Wjeżdżamy do Colorado

899 dzień wyprawy

Przemieszczamy się dalej. W Moab nie da sie wytrzymać. Jedziemy w stronę Crawford, mamy tam zarezerwowany kamping. Jest też wyżej nad poziomem morza tam gdzie jedziemy, także mamy nadzieję, że będzie chłodniej. Zobaczymy.

Na spokojnie się przemieszczamy. To jest ciągle najlepsza dla mnie opcja.

898. Upał, żar z nieba

898 dzieńwyprawy

Siedzimy dziś cały dzień na naszym miejscu campingowym na BLM. Żar z nieba. jest tak gorąco, że nie można myśleć. Jutro już stąd wyjeżdżamy zrobiliśmy rezerwacje kampingów, bo jednak tam dalej w Kolorado nic ciekawego nie możemy znaleźć, a chcemy zobaczyć czarny kanion.

897. Arches National Park

897 dzień wyprawy

W Arches National Park słońce potrafi być bezlitosne. Już od rana czujesz, jak promienie przebijają się przez każde włókno ubrania, a powietrze drży od gorąca. Czerwone łuki i skalne formacje wyglądają bajecznie, ale przy temperaturach sięgających 40°C każda wędrówka staje się małą wyprawą na pustynię.

896. Jedziemy w stronę Moab

896 dzień wyprawy

jedziemy w stronę Moab. Zatrzymujemy się na dzikusie zaraz na drodze 191 po lewej stronie, na wschód.. jest tyle miejsca, że szok. Jest też oszałamiająco gorąco, puste tereny. Wcześniej tankowaliśmy w Price, tam też byliśmy w sklepie i strefie zrzutu, która w tym mieście jest za free.

895. Dzień pół relaksu

895 dzień wyprawy

W zasadzie większość naszych dni jest relaksacyjna i naprawdę nie możemy narzekać. Ale jednak Luis wymaga wielu poprawek, sprawdzań, doglądania. Dziś wymyłam szyby, żeby na jutro była dobra widoczność, Krzysiek naprawia rolety w oknach, bo niektóre trochę sie zepsuły od ciągłeg używania, nie tylko przez nas.

894. Wymiana klocków hamulcowych

894 dzień wyprawy

Rano, zaraz po śniadaniu, na które Krzysiek zrobił całkiem dobrą jajecznicę i trochę mniej dobre przysmażone bekony, którego mu tak naprawdę nie wolno, zabrał się za wymianę klocków. Ja miałam wczoraj pisarski dzień, ale okazało sie, ze sprzedawca klocków hamulcowych wczorajszym działaniem pokżyżował mi plany.

892. Gorące źródła Utah

892 dzień wyprawy

Od samego ranka wielkie poruszenie. Idziemy dziś do gorących źródeł. Trzeba się śpieszyć, bo potem w południe, temperatura będzie nie do zniesienia. Nie na trekking. A jednak trzeba ponad 7 km w tą i z powrotem iść. W upale to żadna przyjemność, pozatym nie znamy trasy, ruszamy wobec tego skoro świt.