dav

Boliwia – Dzień 293

Dzień dwieście dziewięćdziesiąty trzeci  13.07.2019

Sobota. Miał być to dzień pakowania się i powolnego szykowania do ruszenia w drogę w poniedziałek. Ale nic z tego nie wyszło i ponownie życie samo ułożył nam scenariusz na następne dni. Ale może zacznijmy od początku… A było to tak… W czasie pakowania mniej potrzebnych rzeczy z pokoju do auta, postanowiłem jeszcze raz skontrolować wszystkie elementy w Defenderze. Może to tak miało być, bo znalazłem pęknięcia w konstrukcji bagażnika. Bagażnika, który naprawialiśmy w Argentynie w Malargue około 5 miesięcy temu.  okazało się że ponownie pękły wewnętrzne rurki trzymające całą konstrukcję! NO i pięknie… Zostajemy jeszcze dłużej w Tupiza. Tylko musimy jeszcze porozmawiać z Padre Max’em… :)

dav

d

Na osłodę przykrych informacji mechanicznych, gotujemy bigos, a właściwie kapustę na wędzonce. Będziemy się objadać i zapominać o rzeczywistości…