47 dzień wyprawy
Poranek w hotelu przedłużamy dosyć mocno. I to nawet nie z powodu tego że jest to hotel dla zakochanych… Po prostu kończymy montaż kolejnego odcinka filmu. Potem sporo czasu potrzeba żeby go „załadować” na serwer. W międzyczasie robimy jajecznicę z zakupionych wczoraj produktów.