Archiwum kategorii: Ameryka Północna

72. Kierunek – dzikość

72 dzień wyprawy

Ranek wspaniały. Rześko, ale bez ironii. Po prostu znakomite 16 C. Jak na pobudkę w Defenderze to znakomicie. Nie trzeba się ubierać zbyt mocno przed wyjściem z auta. No i poranna kawa smakuje lepiej. Poranek mija na ustalaniu gdzie, kiedy i po co jedziemy… Potem ja trochę pracuję, Krzysiek też, bo sprawdza całego Defendera pod względem techniczno mechanicznym… Dokręca kilka śrubek bo zdążyły się już poluzować.

67. Moje marzenie – Subway Cave, czyli jaskinia w Sedonie

67 dzień wyprawy

Dziś wspaniały dzień! Wstajemy skoro świt, budzi nas wyjątkowy wschód słońca. Dziś też się trochę śpieszymy chcemy być w miarę wcześniej na parkingu przy szlaku do Sedona Subway Cave, czyli  niezwykłej jaskini w kształcie tuby. Parkingi do poszczególnych atrakcji nie są zbyt duże i potem jest trudno znaleźć wolne miejsce na samochód.

65. Dojeżdżamy do Flagstaff

65 dzień wyprawy

Zajeżdżamy do Holbrook w Arizonie. Bardzo klimatyczne miasteczko na historycznej drodze 66. Zwiedzamy bezpłatne miejskie muzeum, które równocześnie jest centrum informacji turystycznej. Zaopatrujemy się w mapki i broszury i mkniemy dalej drogą nr 40, międzystanową, do Flagstaff. Z dobrych rzeczy – po przekroczeniu granicy stanów Nowy Meksyk-Arizona zaczęła działać nasza meksykańska karta telefoniczna i znowu jesteśmy w zasięgu internetu 🙂 To miłe…

Robi się coraz cieplej, słońce grzeje i jest bardzo przyjemnie.

64. Przekraczamy granicę między Nowym Meksykiem a Arizoną

64 dzień wyprawy

Wczoraj wyjechaliśmy z Albuqerque do Grants, gdzie spaliśmy pod Wallmartem. Niewielkie miasteczko, dzięki temu nie było tyle bezdomnych co w Albuqerque. I dalej warto podkreślić, że to tylko wszystko są nasze subiektywne odczucia. Nie czuliśmy się okey w Albuqerque, więc pojechaliśmy stamtąd dalej na zachód…

Dzięki aplikacji Gas Buddy wiemy gdzie kupić tańszego paliwa, a rozbieżności są chyba tak jak i w Polsce.