62 dzień wyprawy
Wczoraj wieczorem przyjechaliśmy do Roswell i stanęliśmy na noc pod Walmartem. Rano kompletnie nic nam się nie chciało, zanim wstaliśmy to było już dosyć późno. Krzysiek zadecydował, że będzie na bieżąco składał filmy, wiec ponad dwie godziny sklejał fragmenty.