Kolumbia – Dzień 536

Dzień pięćset trzydziesty szósty – 12. 03.2020

No dobra. Nie ma co chować głowy w piasek i udawać, że nas nie dotyczą wydarzenia ostatnich dni i godzin na świecie. Chodzi tu oczywiście o epidemie wirusa, który paraliżuje większość ludzkości. Nie będę tu rozważał czy słusznie, bo jest to bardzo delikatna sprawa i czas pokaże jaki będzie rozwój sytuacji. Jednak ta sytuacja dosięgła również nas, pomimo że „ukryliśmy” się na maleńkim skrawku karaibskiej plaży z palmami.

W naszych okolicach nie widać żadnych oznak zagrożenia. Dziś byliśmy na godzinkę poza kampingiem zrobić zapasy żywności na kolejne kilka dni. Wszystkie stragany niedaleko nas były otwarte, miały pełne zaopatrzenie. Ludzie w żaden sposób nie wykazywali oznak zdenerwowania, czy zaniepokojenia. Oczywiście może to być pozorne, jednak do dotychczas nie wpływa negatywnie na naszą okolicę.

Kupujemy sporo owoców, trochę mięsa i warzyw. Powinno nam wystarczyć na weekend. Wracamy na kemping i zmieniamy o kilka metrów nasze miejsce postoju. Ustawiamy się w cieniu drzew, bo słońce w ciągu dnia jest bardzo mocne, a temperatura oscyluje w okół 30 stopni.

————————

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.