Kolumbia – Dzień 725

Dziś trochę szalony dzień był. Na początek naszego dnia dostaliśmy informację od naszego agenta, że leczenie mojego ramienia ma być kontynuowane w Polsce… Ciekawe, bo nie ma wylotów z Kolumbii jeszcze typowo komercyjnych z Kolumbii w świat… Zatem piszemy wiadomości i czekamy na wyjaśnienia. Poza tym ręka już ma się całkiem dobrze, chociaż wymaga jeszcze sporo rehabilitacji.

Kolejna sprawą jest rejestrowanie się na stronie urzędu w Santa Marta na wejście w sobotę na plażę. Pomyśleliśmy, że warto przetestować ten cały system kontroli i zobaczyć na własne oczy jak to wygląda. Zatem zarejestrowałem się na okienko od 9 ano do 12 w sobotę. Chyba pójdziemy na piechotę, bo plażę widać prawie z naszych okien. I zobaczymy jak to zadziała. Najwyżej pokręcimy się chwile i wrócimy 😉

Dzień siedemset dwudziesty piąty – 17.09.2020

——————————–