Kolumbia – Dzień 785

Poniedziałek, początek chyba już prawie trzeciego tygodnia w Kartagenie. Przez poprzednie dni poznaliśmy już nieco bardziej stare miasto i okolicę. Nie zapuszczaliśmy sie za bardzo poza rejon nadmorskiego centrum. Z naszej wiedzy i informacji w internecie pomimo że Kartagena jest dużym miastem poza centrum historycznym nie ma tu nic bardzo szczególnego. I wartego uwagi.

Zatem eksplorujmy coraz bardziej kolejne uliczki wielokrotnie. Obchodzimy je z każdej strony. Co jakiś czas zaczepiają nas sprzedawcy wszystkiego. Dosłownie. A w między czasie „łapią”nas uliczni grajkowie i też próbują wyłudzić kasę…

Jemy obiad w nowym miejscu. Weszliśmy obok znanej nam knajpki, aby urozmaicić trochę dzień. Co prawda typ jedzenia jest podobny, bo króluje ryz kurczak, smażone banany i jakieś mięso. Ale przynajmniej okoliczności i ludzie są inni…

Dzień siedemset osiemdziesiąty piąty – 16.11.2020

——————