nowe054

Meksyk – Dzień 502

Dzień pięćset drugi – 07. 02.2020

Kolejna zmiana miejsca noclegu i kolejny poranek w nowym miejscu w Meksyku. Już się trochę zaznajomiliśmy z miastem, z rozkładem linii metra, które rewelacyjnie i szybko przenosi nas z dzielnicy na dzielnicę. Dlatego poranek w nowym miejscu nie przysparza nam już żadnego stresu związanego z tym jak się gdzieś szybko i tani dostać.

Dlatego dziś po śniadaniu w hotelu, które to mieliśmy po raz pierwszy w cenie noclegu, a nocleg też znaleźliśmy w najniższej jak do tej pory cenie 17 USD, postanawiamy odbyć najdalszą wyprawę do dużego kompleksu piramid. Piramida Słońca jest jedną z największych i najstarszych piramid. Znajduje się przy Alei Zmarłych w starożytnym mieście Teotihuacan. Razem z pobliską Piramidą Księżyca oraz licznymi mniejszymi świątyniami tworzy centrum kultowe starożytnego miasta.

nowe037 nowe034 nowe040

Aby się tam dostać jedziemy najpierw metrem na północ miasta na dworzec autobusowy. Tam wypytujemy o transport do piramid i kupujemy od razu bilety w obie strony. Szczęśliwie autobus stoi już na przystanku i za kilka minut ruszamy. Przejazd nie jest zbyt długi i po około godzinie pasażerowie informują nas, że jesteśmy na miejscu.

nowe036

Pogoda dziś jest słoneczna i promienie są dosyć mocne, zatem po kupieniu biletów wstępu za 80 Peso od osoby, kupujemy jeszcze damski kapelusz słomkowy. Już po kilku minutach widzimy, że to dobra decyzja, bo teren pozbawiony jest cienistych miejsc, a czeka nas kilku godzinny spacer po kompleksie…

nowe001

Nie ma co gadać, tutejsi Indianie przed czasami konkwistadorów, całkiem nieźle sobie radzili… Tak wielki kompleks mieszkalno – religijny, trzeba było budować dziesiątki, jak nie setki lat. I to przy udziale dziesiątek tysięcy osób!

Wdrapujemy się z mozołem po dziesiątkach i setkach stopni na większość piramid. Z największej Piramidy Słońca rozpościera się piękny widok na całą okolicę…

nowe007

Powrót do hotelu jest w miarę sprawny. Wysiadamy tylko w połowie drogi aby wstąpić do znanej knajpki na późny obiad. Potem już tylko mamy siłę na odpoczynek w pokoju…

—————————