Nasz nowy dom…

Życie zaskakuje nas bardzo często. Kiedyś przeczytaliśmy taką sentencję „pamiętaj o czym marzysz…”. W domyśle że może się spełnić…

Jak zapewne wiecie z wielu poprzednich wpisów, przejechaliśmy Defenderem właściwie oba kontynenty amerykańskie. Zaczynając od Montevideo, przez Ziemie Ognistą i Ushuaia aż do Cartageny w Kolumbii. Potem nastąpił tam przymusowy 9 miesięczny pobyt w czasie Covid 19, a następnie powrót do Europy i przerwa w podróży na dwa lata. Okres ten spędziliśmy w Bieszczadach prowadząc tam schronisko górskie…

Jednak wiejskie życie nie było nam pisane! Przecież czekała na nas niedokończona trasa Panamerykańska… Zatem ponownie wysłaliśmy Defendera za ocean. Tym razem do Veracruz w Meksyku. I tam rozpoczęliśmy naszą druga część obecnej wyprawy – „Cztery Krańce Ameryki„. Po kilku miesiącach dotarliśmy Dempster Highway do Tuktoyaktuk w Kanadzie, a następnie Dalton Highway do Prudohe Bay na Alasce, najdalszych na północ rubieży Panamericany.

Od tamtego czasu kierowaliśmy się generalnie na południe przez pustkowia Alaski, Kanady i kolejne stany USA, aż dotarliśmy w okolice Tijuana w Meksyku. Tak się nam spodobał ten zakątek świata że zostaliśmy w nim na wiele, wiele miesięcy…

Nieoczekiwana zamiana!

Pobyt na Baja California obfitował w wiele niespodzianek i zaskakujących sytuacji. Poznaliśmy nowych, jak się później okazało przyjaciół. Wynajęliśmy dom na Playas de Tijuana. Odbyliśmy też z Baja California trzy dalekie wyjazdy do Japonii, Europy i na Hawaje. Ale przede wszystkim podjęliśmy próbę, chociaż z wielkim bólem serca, sprzedaży naszego Defendera…

Po kilku miesiącach starań i podejściach, Defender znalazł nowego właściciela. To był trudny moment, jednak otworzył nam nowe możliwości ! Nie traciliśmy czasu i bardzo szybko kupiliśmy w Kalifornii nasz „nowy dom”.

Po wielu rozmyślaniach i wielu obejrzanych egzemplarzach, wybraliśmy Fleetwood Southwind 32V z 2004 roku. Pojazd z niewielkim przebiegiem zaledwie 16.000 mil, w wyśmienitej kondycji i działającymi systemami 😉

Po niedługim czasie postanowiliśmy ponownie ruszyć w drogę. A wybór kierunku był oczywisty. Amerykańskim kamperem chcieliśmy spróbować podróży w amerykańskim stylu przez USA. Do kompletu kupiliśmy dodatkowy samochód oraz przyczepkę.

A teraz jesteśmy w drodze dookoła USA….

—————————————-

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.