91. Salt Lake City

91 dzień wyprawy

Noc jak zwykle w Walmarcie przebiegła w miarę spokojnie, pomimo naszych obaw że będzie głośno, większość samochodów około 23 rozjechała się do domów i mieliśmy prawie cały paring dla siebie. Nie jest to być może wymarzona miejscówka na nocleg w Ameryce, jednak parkingi pod sklepami tej sieci są darmowe, przeważnie podróżnicy są mile widziani poza wyjątkami w dużych miastach.

90. Do Price na Walmart – czas na cywilizację i lody

90 dzień wyprawy

Rano wstajemy kompletnie nieśpiesznie, wyspani, wypoczęci. Nareszcie. Jemy śniadanie, robimy sos na późniejszą porę do makaronu, gadamy długo z dziewczynami. Finalnie około 10.00 wyjeżdżamy, ale jedziemy nieśpiesznie w stronę Prince. Nic nas nie goni. Zajeżdżamy do Green River, tutaj na aplikacji Gas Buddy namierzyliśmy najtańsze paliwo, więc tankujemy za 100 USD i jedziemy dalej.

87. Canyonlands od strony północnej

87 dzień wyprawy

Wczorajszy dzień zakończyliśmy na niezbyt fortunnym miejscu. Niejako zawieszani pomiędzy legalnością a „łamaniem prawa”. Usilnie szukaliśmy darmowej miejscówki która była oznaczona na mapie Ioverlander. Jednak późna pora spowodowała, że większość z dostępnych stanowisk campingowych była już zajęta i widzieliśmy, jak przybywające kolejne samochody kamerowe usilnie szukają swojego kawałka ziemi.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube