105 dzień wyprawy
Plan dziś nie jest specjalnie napięty. Poranek w legalnym miejscu noclegu jest zawsze mniej stresujący niż miejscówka na dziko Zatem leżymy trochę dłużej niż przystało podróżnikom. Ale świadomość , ze na śniadanie mamy wczoraj upieczony chlebek, skutecznie podrywa nas na nogi.