Dzień sto pięćdziesiąty czwarty 24.02.2019
Wyjeżdżamy z Lago Puelo. Brzmi to prawie okrutnie, ale nadszedł czas, by się pożegnać. Nie możemy tyle siedzieć u Blanki, zresztą prawdę mówiąc już nas troszeczkę to męczy. Najgorszy jest chyba brak łazienki tuż obok pokoju, ale jakoś przeżyliśmy 7 dni i było całkiem dobrze.