Dzień sto czterdziesty czwarty 14.02.2019
Poźnym popołudniem dojeżdżamy do Lago Puelo. Korzystamy z zaproszenia Mariusza i przemieszczając się ciągle do przodu, będziemy znowu mieli do dyspozycji łóżka, łazienkę, ciepłą wodę i kuchnię. Życie ma sens. Co prawda nocleg wczoraj nad rzeką naprawdę był sympatyczny.
