795. Montujemy antenę Starlinka

795 dzień wyprawy

Dziś dzień zapowiadał się bezwietrznie wobec tego zadecydowaliśmy że będziemy montować antenę na dachu. Chodzi o to by podczas jazdy yła przymocowana na stałe do dachu. Wczoraj kupiliśmy profile aluminiowe i dziś Krzysiek rzeźbił zestaw do montażu…

Niestety po dwóch godzinach pracy zerwał się wielki wiatr i było super słabo….

794. A w sercu ciągle maj

794 dzień wyprawy

Kupujemy dziś profile aluminiowe. Jutro w planie montaż anteny starlinka. W Playas de Tijuana administracja miejska postanowiła zrobić wjazd na plażę i zwozili ziemię, koparki ją utwardzały, a cała operacja oprócz możliwosci wjazdu na plażę zakończyła się zerwaniem kabla do internetu i dzięki temu nie ma internetu.

793. Znowu nieczystości

793 dzień wyprawy

Na razie to nasz problem tak zwany niezbadany i niepoznany. Niby dobrze wiemy że nieczystości trzeba wylewać i opróżniać zbiornik, mamy do tego wąż i mamy póki co miejsce gdzie możemy te nieczystości zrzucać, ale ciągle nie mamy doświadczeń, jak to będzie w podróży.

791. Przyjechali Jacek i Hania

791 dzień wyprawy

Po wielu dniach śledzenia, przyjechali śledznas, czyli Jacek i Hania. Zanim jednak dotarli pojechaliśmy jeszcze na Playas, załatwiliśmy parę spraw, przeszliśmy się po rynku jak to zwykle w poniedziałek.

A potem popołudnie już minęło na podróżniczych pogaduchach, zupa ogórkowa i naleśniki z sosem truskawkowym na kolacje.

790. Niedzielny luksus

790 dzień wyprawy

Dziś szalejemy. Idziemy na obiad do Ochuna jednej z droższych ae i pysznych knajp w mieście. Zaszaleliśmy, ale do Ochuna zawsze warto iść zaszaleć.

Wcześniej spacerujemy na lokalnym targu. W Rosarito targowistko różności jest w niedziele, także można sobie popatrzeć, jakie to różne dziwne rzeczy ludziska sprzedają…

hello sunshine..

789. Dzień odpoczynku

789. dzień wyprawy

Sobotnie nic nie robienie dziś. Znaczy bardziej dla Krzyśka, bo ja ćwiczę, piorę zakupy robię. Ale prawda, niewiele dziś robimy, zbieramy siły odmóżdżamy głowy od ciągłego załatwiania i łapania spraw. do kupy.

Czekamy na Śledzińskich, bo jadą w naszą strone.

788. Wielka kłótnia

788 dzień wyprawy

A wydawać by się mogło, że nie ma żadnych powodów do kłótni, bo wszystko układa się bardzo dobrze. Niestety zwykle jednak oczekiwania jednej i drugiej osoby mogą się różnić. Często z powodów patrzenia, postrzegania, przekonań Jakiś wdrukowanych algorytmów.

786. Ciągle dużo się dzieje

786. dzień wyprawy

Ciągle zawirowania, dużo się dzieje, masa problemików do rozwiązania. Apogeum się zbliża, bo ciągle jeszcze przed nami wiele nierozwiązanych spraw. Wszystko związane z domem na Playas de tijuana. Ale powoli krok za krokiem, wszysto się rozwiazuje. Najgorsze, że pies ciągle w aucie siedzi i nie ma jak go wybiegać, choć się bardzo staramy.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube