585. Coraz więcej dni w Meksyku

585 dzień wyprawy

Każdego dnia Meksyk coraz bardziej jest niecieszący. Brudno, pełno śmieci. Ogólna frustracja bo jesteśmy tutaj na przygranicznym skrawku Baja i to tutaj jest szczególnie widoczne… Amerykanie zaczęli budować tu swoje domy domy wakacyjne już w latach 50 XX wieku głównie ze względu na bliskość granicy oraz niskie koszty życia, te miasta stały się idealnym miejscem dla amerykańskich emerytów i osób poszukujących relaksu nad oceanem.

582. Kolacja z Diane

582 dzień wyprawy

Przyleciała dziś Diane zobaczyć postępy prac w Playas de Tijuana. Wydaje się że jest całkiem miłą osobą. Ogólnie rzecz ujmując jest zadowolona z przeprowadzonych działań póki co. A wieczorem zaprosiła wszystkich na kolacje. Byliśmy w całkiem fajnym miejscu Rancho de Descanso, chociaż obsługa nieco w meksykańskim stylu, czyli dosyć nieporadna.

580. Filmowa niedziela…

580 dzień wyprawy

Dziś niedziela możemy sobie robić co chcemy. jak zawsze zresztą, ale dziś szczególnie… Zatem po porannym lenistwie, trochę przed południem ruszamy na miasto. Mamy do zrobienia małe zakupy spożywcze. Po drodze wstępujemy na stacje benzynową. Musimy zatankować trochę paliwa, bo ostatnie tankowanie robiliśmy jeszcze z tydzień przed wyjazdem do Europy.

578. Dzień w galerii

578 dzień wyprawy

Do końca tak nie jest, bo szukamy drzwi, ale namawiam Iwonę abyśmy zajrzały do galerii Fausto Polanco. To mój ulubiony przedsiębiorca w Rosarito. Zbiera różne lokalne, meksykańskie dzieła sztuki, albo dziełka, które wystawia na sprzedaża. Nakręca rzemieślników, by u niego wstawiali swe wyroby i oto mamy piękną próbkę meksykańskich możliwości.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube