413. Piwo Modelo i pizza

413 dzień wyprawy

Wczoraj Krzysztof zrobił wpis, że niby leniwa niedziela. Guzik prawda. Po pierwsze to ja pilnie i intensywnie pracowałam nad tekstem, żeby go skończyć, ale niestety nie udało się w sobotę, bo Iwona zarządziła, że jest sobota to mimozujemy… 🙂 Chciałam nadrobić w niedzielę pracę, ale niestety Krzysztof wpadł w fatalizm i sprawdzając różne rządowe strony amerykańskie wymyślił, że nas nie wpuszczą do USA, a zwłąszcza jego, bo nie ma juz ważnej wizy, bo za długo jest w Stanach.

412. Leniwa niedziela

412 dzień wyprawy

Dzisiaj większość z domowników zajmuje się swoimi sprawami. Moja piękniejsza połowa od jakiegoś czasu intensywnie ćwiczy z samego rana aby wypracować i utrzymać formę na długie wędrówki po Japonii. Andrzej i Iwonka zajmują się swoimi sprawami. A mają ich sporo na głowie, bo zarówno biznesy jak i planowanie swoich wyjazdów ( o czym wkrótce), zajmuje sporo czasu.

410. Koniec tygodnia

410 dzień wyprawy

Dziś rano wyjechał Jurek z Michałem. Znaczy nie sami, Iwona ich na granicę do Tijuany odwiozła. A u nas za to pracowity dzień. Ja siedzę i piszę, bo ostatnio się trochę drobnych tekstów namnożyło. Co bardzo dobrze z drugiej strony bo na jakieś waciki będzie 🙂 czytaj, na jedzenie w Japonii… Także dzień mija szybko, pracowicie…

Krzysiek próbuje na inne strony dać ogłoszenie o sprzedaży Defendera, bo póki co nikt się na razie nie zgłasza.

409. Oceaniczna akcja ratunkowa…

409 dzień wyprawy

Rozsądek w kwestii wjazdu samochodem na plażę zależy od wielu czynników, takich jak warunki terenowe, przepisy lokalne, umiejętności kierowcy, rodzaj samochodu oraz świadomość potencjalnych zagrożeń. W zależności od konkretnych okoliczności, wjazd samochodem na plażę może być rozsądną opcją, o ile są przestrzegane odpowiednie środki ostrożności i respektowane przepisy.

407. Nowi goście….

407 dzień wyprawy

Dzisiejszy dzień przynosi nam nową znajomość. Do Meksyku przybywają znajomi Iwony i Andrzeja z USA, a konkretnie z Chicago. Ma być to krótka wizyta około 3 dni. Zatem my rano po kawce i śniadaniu udajemy się na budowę w celu obgadania kilku spraw z kilkoma Meksykańczykami… 😉 A Iwonka jedzie na lotnisko do San Diego po gości.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube