426 dzień wyprawy
Coraz lepiej już z przesunięciem czasowym. Nie budzimy się już o pierwszej w nocy. Tylko dziś po piątej. Jest postęp. Nie wiem jak to będzie gdy wrócimy do Meksyku, ale nie cas i miejsce, by się nad tym głowić
Już o 7 byliśmy na śniadaniu.