1099. Dzień wyprawy
Poranek na pustyni zaczęliśmy grubo przed świtem. A właściwie ja zacząłem przed świtem. To jeszcze skutek braku adaptacji do różnicy czasu… Chwile po 7 już byliśmy w drodze przez pustynię. Przed nami ponad 200 km do Guerrero Negro.