1088. Choroba

1088 dzień wyprawy

Krzysiek chory, dopadła go ta grypa. Meksykanka, czy jakaś inna Hiszpanka. Ja trochę lepiej, chociaż kaszlę Krzysiek słabo. Ogarniam leki, piorę, sprzątam, ogarniam się. Straszliwy Jet lag. Zmiana czasu jest koszmarna

19.02.2026

1087. Powrót do Tijuana

18.02.2026 – Dzień podróży

Poranek w całkiem innym klimacie. Nareszcie cieplej, znacznie cieplej niż w zimowej Polsce… Jednak pełnie szczęścia zaburza jakiś wirus albo infekcja przyciągnięta z Polski. No i powtórna zmiana czasu o 9 godzin, też nie daje spokoju i powoduje bezsenność pomimo zmęczenia!

1072-1086. Nasza Polska

1072-1086 Dni Podróży

Lecimy. Wreszcie… Długa podróż przed nami… Dwie przesiadki i 3 loty. Pierwszy, 4,5 godzinny lot z San Diego do Dietroit. Tam 2 godziny na przesiadkę i kolejny tym razem 8,5 godziny lotu do Amsterdamu. No a ostatnie połączenie mamy po godzinie i piętnastu minutach do Gdańska.

1048. Przyczepka sprzedana

1048 dzień wyprawy

Można odtrąbić sukces. Jeszcze wczoraj Krzysiek wrzucił na Marketplace ogłoszenie o przyczepce, dziś Iwona i Andrzej pojechali ja odebrać z Days Inn i od razu zawieźli ją do klienta. W sumie można powiedzieć, że popchnęliśmy ja za połowę ceny, ale już się nie zastanawialiśmy, bo gdzieś składowanie jej czy zostawianie w stanach, a potem przerejestrowanie i takie tam inne, dodatkowe opłaty, także olaliśmy to i zadaniowo zadziałaliśmy.

1047. Wjeżdżamy do Meksyku

1047 dzień wyprawy

Teoretycznie kończy się nasza podróż. Ale nie wszystko idzie tak łatwo, tak prosto. Co ja mówię… nieprawda, po prostu dziś był straszny dzień, koszmarny, okropny. Wszystko co mogło pójść nie tak to poszło. Nie, no dobra, na koniec dnia wjechaliśmy do Meksyku, ale po wielu, wielu przebojach…

Ale od początku… Wstaliśmy rano, spakowaliśmy się.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube