1044 dzień wyprawy
Jedziemy do Yuma. Zatankować, potem chcieliśmy drobne zakupy, ale je robimy już dalej, w El Centro. Trochę jazdy przed nami, ale nie za dużo. Ja się czuję fatalnie, katar mnie rozkłada na łopatki. Wieczorem dojeżdżamy na kamping. Chyba jest płatny, bo tak donosi tablica.
