Argentyna – sto sześćdziesiąty ósmy dzień wyprawy

Kocham to. Po prostu kocham. Mamy zawsze jakiś plan. Zawsze. Ale przeważnie musimy tworzyć alternatywne podplany (międzyplany?), które pozwolą nam zrealizować cel. Naszym celem było dojechać dziś do Buenos Aires, a dokładniej jakieś 20km dalej, do domu Alejandra i Liliany,  u których mieliśmy przyjemność gościć na początku naszej wyprawy, gdy byliśmy pierwszy raz w Buenos Aires, z polecenia Horacio z Urugwaju.

Argentyna – Villa Gesell – sto sześćdziesiąty dzień wyprawy

Dzisiaj zaprosił nas na obiad Andres. Andres prowadzi program Motoencuentro.tv  w lokalnej telewizji. Poznaliśmy go przypadkiem. Zobaczył nas na motocyklach i zaproponował wywiad do programu który prowadzi. Mieliśmy trochę stresu jak to wyjdzie, ponieważ wszystko było w języku hiszpańskim. Ale jakoś daliśmy radę powiedzieć trochę o nas i naszej wyprawie.

Argentyna – Villa Gesell – sto pięćdziesiąty siódmy, ósmy i dziewiąty dzień wyprawy

Dzień rozpoczął się pięknie a wieczorem padało. Poza tym dziś mąż zagonił mnie znowu do roboty. Całe szczęście, że tylko pewne prace „wykończeniowe”…

……………………………………………………………………………………………………………………………………..

Kolejny dzień, oprócz intensywnego wysiłku, upłynął pod znakiem rytmów Latino.

Moja cotygodniowa lekcja zakończyła się wielkim potem…

………………………………………………………………………………………………………………………………….

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube