235 dzień podróży
Poranek chłodny. W samochodzie na termometrze 10 )C. Spimy długo. Plan był taki by wstać przed siódmą, ale dopiero o ósmej udało nam się obudzić. Powodem może być też to, że spaliśmy w kanionie, otoczeni wysokimi górami, zatem słońce dosyć późno pokazało swoje promienie.