225 dzień wyprawy
Noc niby chłodna, ale już rano, jak tylko wyszło sońce zrobiło się naprawdę ładnie, ciepło i przyjemnie. Ruszyliśmy na objazd (niewielki) parku. Wjechaliśmy od drogi 120, gdzie tuż za granicą parku spaliśmy w lesie, potem przejechaliśmy do Yosemite Valley i to co nas zaskoczyło potężnie to rzesze ludzi, jakie były w parku.