218 dzień wyprawy
Zdecydowaliśmy że dziś wstajemy szybko i szybko się zbieramy do drogi. Zajmuje nam to godzinę, bo jednak kawę i śniadanie trzeba rano ogarnąć. Jedziemy cały czas bocznymi drogami jadąc w kierunku Point Reyes, National Seashore. Czyli w terenach jurysdykcji Parków Narodowych. Drogi są piękne, cały czas góry, doliny, żółte trawy, bo już jesień, czyli takie pozostałości po gorącym i upalnym lecie.


Dojeżdżamy na półwysep parkowy, Najpierw oglądamy wrak statku, potem aleje ponad stuletnich cyprysów. Koniec cypla tonie we mgle, pomimo że wydawać by się mogło, że dzień jest upalny, tutaj zimna morska bryza. Zimno.
3.10.2023
———————————-



