Niestety w nocy temperatura poważnie spada. Spada do tego stopnia, że ubieram nad ranem czapkę i zostaję w niej do pełnego spakowania się na motocykle, po czym ubieram kask. W śpiworze jest ciepło, zwłaszcza jak się ma termiczną bieliznę, więc nie ma problemu, ale rano najgorsze jest wyjście z namiotu.