Dzień dwieście dziewięćdziesiąty dziewiąty 19.07.2019
Wreszcie nadszedł dzień wyjazdu z Tupizy. Co prawda nie poszło to tak ąłtwo jak myśleliśmy, bo przemili misjonarza usilnie wynajdowali powody, by nas zatrzymać. Kazali sprawdzić auto albo zdrowie. Summa summarum po dwóch dodatkowych kawach ruszamy, żegnani przez O.